[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Yhyy  było oczywiste zwątpienie w jej głosie.Co ją to obchodzi czy goznam, czy nie? Wiedziała mnie jak trzymałam się za ręce z Jasonem. Nazywałcię Sagamore tak jakbyście byli ze sobą blisko. Byłaś ze mną, kiedy pierwszy raz się z nim zobaczyłam i słyszałaś jakpowiedział do mnie Sagamore.Nie wydawało się to jej zatrzymać.Ta rzecz, jaką najwidoczniej miała doCreeda musiała skrócić jej logiczny tok myślenia tak jakby nie wydawało siękalkulować. Taa, więc.Tylko myślę, że powinnaś przestać grać taką skromną.Już prawie ją wyzwałam, prawie przypomniałam, że to była jej najlepszaprzyjaciółka  M.K. która wydawała się mieć coś do Johna Creeda, nie ja.Ale zanim mogłam coś powiedzieć, ktoś się wtrącił. Jakiś problem?Popatrzyłyśmy się za siebie na chodnik, gdzie stał w jeansach, T shircie zdługimi rękawami i z niebieskimi jak burza oczami skierowanymi na Veronikę.Sebastian.%7łniwiarz.i teraz prześladowca?Moje serce zaczęło szybciej bić i palce mrowić z wyczekującej magii.Mroczność na moich plecach mnie ostrzegła, może przez jego bliskośćmoje serce zaczęło tak łomotać w mojej piersi.Nie zamierzam kłamać  byłam nieziemsko przerażona.Ten facet jest %7łniwiarzem.Chodzi mi o to, że niezamierza on chyba mnie wysadzić w powietrze tutaj na środku chodnika, jednakwciąż pamiętam jak bardzo czar ognia bolał.Nie chciałabym jeszcze raz przezto przechodzić.Oczywiście teraz też posiadam czar ognia. Co?  wybełkotała Veronica, jej spojrzenie przesuwało się ode mnie doSebastiana. Spytałem czy macie jakiś problem. jego głos był zimny i gładki jakmarmur, jego stalowe oczy na bachorze naprzeciwko mnie.Nie byłam pewnaczy powinnam mu oklaskiwać.czy współczuć jej. Nie. Zwietnie.W takim razie powinniście udać się do klasy.Zaczęła się kłócić, ale zanim zdołała powiedzieć jedno słowo, pochylił wdół swoją głowę cal po calu zrównując ich spojrzenia. Skończyliśmy  powiedziała, patrząc zle na mnie, zanim odwróciła się ipośpieszyła do bramy.Od kiedy pierwszy dzwonek już zadzwonił, musiałamzrobić to samo.Jednak zanim mogłam się wymknąć, położył dłoń na moimramieniu.Dreszcze przeszły mi po plecach. Zabierz swoje ręce z dala ode mnie. Jeszcze z tobą nie skończyłem.Zmusiłam się do spojrzenia na niego, spojrzenia mu w oczy. Jesteśmy na ulicy.Nic nie możesz mi tutaj zrobić. Mogę, na pewno  powiedział Sebastian. Ale tego nie zrobię.Popatrzył z powrotem na Veroniki podskakującą formę. Czy ona sprawia cikłopoty? TY sprawiasz mi kłopoty  powiedziałam mu. Wiedziałam, żewidziałam cię na ulicy tamtego dnia.Dlaczego za mną chodzisz? Ponieważ musimy porozmawiać.Przynajmniej nie próbuje zaprzeczyć. Nie mamy, o czym rozmawiać. Musimy porozmawiać o czarze ognia. Nie  poprawiłam. Mamy okres czaru ognia.Koniec historii.Nie manic, o czym musimy rozmawiać. Na prawdę. jego głos nie mógł być suchszy. Ponieważ jesteśekspertem w używaniu go? Manipulowaniu nim? Tworzeniu iskry? W tworzeniu. Iskry  przerwał mi. Nie wiesz nic o swojej mocy.I to jest absurdalnieniebezpieczne.Założyłam ręce i wypuściłam powietrze. I co, ty będziesz tym, kto mnie będzie uczył?  spojrzenie jakie mi dałsugerowało, że TO BYAO DOKAADNIE TO, co on sądził, że powinien zrobić.Jednak jego oczy się zachmurzyły.  Zwiat nie jest czarno biały jak sądzisz Lily.Już zaczęłam go pytać, co miał na myśli póki nie przypomniałam sobie,kim on był i po której stoi stronie.To zmusiło mnie do odwrócenia się i zaczęciaiść znowu.Nie mogłam od niego uciec.Nie znowu.Ale to nie oznaczało, żejestem na tyle głupia żeby stać ze śmiertelnym wrogiem. Przestań za mną chodzić  zawołałam na tyle głośno, żeby usłyszał.Skończyliśmy. Nie, nie skończyliśmy.Nie przez dalekosiężne uderzenie.Potrząsnęłam głową, zmuszając nogi do ruchu mimo trzęsących się kolan.Jednak to nie powstrzymało mnie przed popatrzenie do tyłu, kiedy byłamjuż w bramie.Tym razem zniknął.Miałam głowę pochyloną w klasie, a oczy wlepione w książkę, szczęśliwa,że Scout siedziała za mną.Nie byłam pewna czy powinnam jej powiedzieć oSebastianie  również o tym, że śledził mnie, czy tym, że próbował uratowaćmnie od Veroniki.Próbował interweniować.I co z tego?Chodzi mi o to, że jest on %7łNIWIARZEM.Zaprzysiężony wróg Adeptów.Człowiek, który sądzi, że to dobrze by kupić sobie parę lat więcej magii zcudzą duszą.I mimo wszystko to on obudził we mnie czar ognia i on wtrącił się w prawie walkę z Veronicą.Coś dziwnego się działo.Nie byłam pewna, co.Z pewnością nie myślałam,że jest jakimś magicznym Robin Hoodem.Jednak to było nieważne.Nie byłamgotowa by powiedzieć o tym Scout.Nie.Potrzebowałam trochę więcej czasu.Mam nadzieje, że go mam. ROZDZIAA XNa kolację było teksańsko meksykańskie żarcie, które całkiem sprawniezdobyła Zw.Sophie, jak na prywatną szkołę dla smarkaczy w samym środkuChicago.I jako wegetarianki, zazwyczaj było to moje ulubione jedzenie.Kuchnia teksańsko meksykańska w Zw.Sophie oznacza tortillę, fasolę, paprykęi ser, więc zazwyczaj łatwo było capnąć coś bezmięsnego.Mieliśmy godzinną przerwę po kolacji, przed godziną nauki własnej dlaScout i według Foley studio plastyczne dla mnie, więc wróciłyśmy do naszychpokoi i mogłam przy okazji zabrać moje przybory.Gdy weszłyśmy, drzwi do pokoju Amie były otwarte, mimo że światło byłozgaszone.Drzwi do pokoju Lesley były zamknięte, a dzwięki wiolonczelidochodziły zza drzwi.Lesley grała na wiolonczeli i spędzała dużo czasu naćwiczeniu gry.Na szczęście była w tym bardzo dobra, więc było to tak, jakby miećmalutką orkiestrę w pokoju.Wyszło na to, że nie żyło się tutaj tak zle.Kiedy Scout i ja weszłyśmy i zamknęłyśmy za nami drzwi, muzykaprzestała grać.Chwilę pózniej Lesley wyszła z pokoju.Miała na sobiebladozieloną sukienkę i żółty sweter.Jej blond włosy były założone za uszy, tenisówki były od Mary Janes.Stanęła w drzwiach przez chwilę mrużąc na nas swoje niebieskie oczy.Lesley była definitywnie po naszej stronie, jednak wciąż była troszeczkędziwna. Jak leci Barnaby?  zapytała Scout opadając na kanapę w pokojuwspólnym. Wygląda na to, że gra idzie ci całkiem niezle.Lesley wzruszyła ramionami. Mam problem z paroma przejściami.Nie są tak dzwięczne jakbymchciała.wiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.Zajęłam miejsce po drugiej stronie kanapy. Brzmi to niezle dla plebsu. Ooo, niezłe użycie dzisiejszej lekcji historii europy  Scoutpogratulowała. Jestem pełna nowego słownictwa.Lesley obeszła kanapę i usiadła na podłodze.Jej sukienka powiewała zkażdym jej ruchem.Nie była Adeptem, jednak miała blady, jasny i bardzostaromodny wygląd.Nie było ciężko wyobrazić sobie jak przechodzi z jakiejśbajki do nowoczesnego Chicago. Jak idą te wasze sekretne misje o północy?Mimo że nie była na czasie z całymi tymi sprawami Adeptów, wiedziała żeScout i ja byłyśmy zaangażowane w jakieś pozaszkolne rzeczy.  Jakoś idą  powiedziała Scout. Są lepsze i gorsze noce. Skinęła głowąw kierunku drzwi Amie. Jeden z sługusów Amie, widział nas, kiedyskradałyśmy się w poniedziałkową noc.Czy coś ci mówiła?Lesley potrząsnęła głową. Mi nie, ale słyszałam jak Veronica mówiła M.K.i Amie o tym.Powiedziała, że Lily była z chłopakiem [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl