[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Lecz teraz pęóiÅ‚ żywieji przesunÄ…wszy siÄ™ przez las  spoza ostatnich drzew ujrzeli rychÅ‚o zielonÄ… Å‚Ä…kÄ™, a naniej brzegiem rzeki posuwajÄ…cych siÄ™ piÄ™ciu konnych, na których Hengo ciekawe zwróciÅ‚oczy.Przodem jechaÅ‚ dowódca, parami za nim czterej inni& Aatwo w pierwszym poznaćbyÅ‚o starszego, koÅ„ pod nim roÅ›lejszy i pokazniejszy ubiór oónaczaÅ‚ kneziowego sÅ‚ugÄ™.ByÅ‚ to barczysty chÅ‚op, z wÅ‚osami dÅ‚ugimi, które mu gruby kark okrywaÅ‚y.Na gÅ‚owie miaÅ‚czapkÄ™ ze sterczÄ…cym przy niej piórem biaÅ‚ym.Oóież na nim z sukna jasnego obszyciemiaÅ‚a czerwone, u boku miecz sterczaÅ‚ w pochwie, na plecach Å‚uk nad gÅ‚owÄ… siÄ™ podnosiÅ‚i Å‚ubianyy p wór na strzaÅ‚y.JadÄ…cy za nim w rÄ™kach trzymali toporki, zbrojni też w Å‚uki i proce, obwieszeni sa-kwami& Wisz zobaczywszy jezdzców jak noc siÄ™ zachmurzyÅ‚  porwaÅ‚ róg zza koszulii trzy razy prÄ™dko raz po razu zatrÄ…biÅ‚, do chaty znać oznajmujÄ…cy ¹ o nadjeżdżajÄ…cych.Gdy gÅ‚os ten siÄ™ daÅ‚ sÅ‚yszeć, jezdni na koniach poruszyli siÄ™ żywiej i pierwszy z nichobejrzaÅ‚ dokoÅ‚a, szukajÄ…c sprawcy& mógÅ‚ już z brzegu rzeki, nad którÄ… jechaÅ‚, zobaczyćWisza, a ten też niezwÅ‚ocznie pospieszyÅ‚ na przeÅ‚aj, ku niemiÅ‚ym goÅ›ciom.x x bar  naturalne siedlisko pszczół.x y r a (daw.)  sÅ‚uga książęcy (tu: w ranóe przeÅ‚ożonego); u SÅ‚owian: wolna ludność chÅ‚opska popadÅ‚aw zależność od ksiÄ™cia.y p b a  wykonany z Å‚uby, czyli tzw.dartki drzewnej: dÅ‚ugich, cienkich pasów struganych z miÄ™kkiegodrewna, sÅ‚użących do wyplatania koszy itp.y ¹ a  óiÅ›: oznajmiajÄ…c.ze i k zew ki Stara baśń 16  Ej! gaóiny przeklÄ™te!  mruczaÅ‚ idÄ…c. Smoki nienasycone& Smerda paÅ„ski!Bodaj ich razem obu pioruny ze skóry darÅ‚y!  OdwróciÅ‚ siÄ™ do Niemca. Wam to narÄ™kÄ™, bo was pewnie i wasze sakwy ze sobÄ… chÄ™tnie zabiorÄ…, ale mnie&Hengo nie okazywaÅ‚ twarzÄ… wcale, czy byÅ‚ rad lub nie spotkaniu. JuÅ›cić  rzekÅ‚  gdyby co zÅ‚ego groziÅ‚o, prawa goÅ›cinnoÅ›ci bronić mnie każą. Jeżeli ja sam siebie od nich obroniÄ™  mruknÄ…Å‚ Wisz. PiÄ™ciu ich, nie tak tostraszna rzecz, moi chÅ‚opcy powiÄ…zaliby ich na skinienie, ale u stoÅ‚bay ² znajóie siÄ™ ichóiesięć razy tyle, gdyby siÄ™ mÅ›cić chcieli.Szli co pręóej ku zagroóie.Smerda kneziowski jadÄ…cy przodem konia zatrzymaÅ‚, starego poznawszy lub siÄ™ do-myÅ›lajÄ…c gospodarza.On i jego towarzysze mniej siÄ™ mu jednak niż Niemcowi przypa-trywali.Czuli w nim obcego, a obcy dla nich zawsze byÅ‚ dobrym obÅ‚owem&Gdy podeszli, starzec siÄ™ smeróie pokÅ‚oniÅ‚, chociaż ten mu nie myÅ›laÅ‚ oddać powita-nia.SkÅ‚oniÅ‚ siÄ™ i Hengo, ale mu twarz pobladÅ‚a, czuÅ‚, że chciwe oczy wszystkich na niegosiÄ™ skierowaÅ‚y. Kogóż to z sobÄ… prowaóicie, stary?  woÅ‚aÅ‚ smerda. Obcy? SkÄ…d?Czterej jezdni wnet go obstÄ…pili dokoÅ‚a. Znad Aaby jestem, przekupieÅ„, czÅ‚ek spokojny, nieobcy&  rzekÅ‚, nabierajÄ…cÅ›miaÅ‚oÅ›ci trochÄ™, Hengo  nieobcy, bom tu nieraz bywaÅ‚ z towarem& wszÄ™dy mnieswobodnie przepuszczano& Znamy my tych luói spokojnych!  krzyknÄ…Å‚ Å›miejÄ…c siÄ™ smerda  Znamy&Kto wie, na co wypatrujecie drogi po kraju, szukacie brodów po rzekach, zaciosujecieznaki po drzewach& Aby potem poprowaóić& Spokojny czÅ‚ek  odezwaÅ‚ siÄ™ Wisz powoli  dajcie mu pokój, chleb z nimÅ‚amaÅ‚em. A mnie co do tego?  zawoÅ‚aÅ‚ smerda gniewnie. Knez surowo zakazuje, abysiÄ™ tu obcy po kraju nie waÅ‚Ä™sali. Pójóie z nami. PojadÄ™ z wami po dobrej woli, miÅ‚oÅ›ciwy panie  rzekÅ‚ szybko Hengo  A gdyna twarz padnÄ™ przed kneziem, Å‚askÄ™ u niego zyszczÄ™y ³, bo pan jest sprawiedliwy& Jamsamowtóry t z chÅ‚opiÄ™ciem& i  cóż ja zÅ‚ego zrobić mogÄ™? ZwiÄ…zać mu rÄ™ce  krzyknÄ…Å‚ smerda  ano, zobaczymy&Gdy to mówiÅ‚, dwóch pachoÅ‚ków skoczyÅ‚o z koni, aby rozkaz jego wykonać.SmerdaskierowaÅ‚ siÄ™ ku zagroóie.Stali tu już parobcy i synowie, staÅ‚a we drzwiach stara Jaga, z równie starÄ… sÅ‚ugÄ… żadnej z mÅ‚odszych niewiast widać nie byÅ‚o.Na znak dany przez ojca wszystkie siÄ™ ukryÅ‚y po kÄ…tach i zbiegÅ‚y do lasu, aby siÄ™ z ob-cymi ludzmi zuchwaÅ‚ymi nie spotykać.WyjaÅ›niÅ‚a siÄ™y u też twarz Wisza, gdy w podwórkuani córek, ani synowej żadnej nie zobaczyÅ‚.Smerda zlazÅ‚ z konia u wrót, luóie jego także, dwu z nich poprowaóiÅ‚o Henga z sobÄ…,wydrwiwajÄ…c siÄ™ z niego, popychajÄ…c i b3Ä…c.RÄ™ce już miaÅ‚ w tyÅ‚ zwiÄ…zane sznurem, któregokoniec trzymaÅ‚ jeden z pachoÅ‚ków.Konie poszÅ‚y do szopy, luóie wprost kroczyli dodworu.Tu Jaga, pokÅ‚onami ich witajÄ…c, zapraszaÅ‚a.Wisz stary szedÅ‚ zamyÅ›lony i chmurny.ZaszumiaÅ‚o wnet w izbie, gdy obcy siÄ™ do niej wcisnÄ™li.Smerda padÅ‚ na Å‚awÄ™, pierwsze,gospodarskie zajmujÄ…c miejsce.WoÅ‚ali już piwa i miodu, które zaraz niesiono, aby sobiegardÅ‚a zalali.Gospodarz, nic nie mówiÄ…c, z dala zajÄ…Å‚ miejsce na Å‚awie. No, stary gospodarzu  ozwaÅ‚ siÄ™ smerda  wy to już wieóieć powinniÅ›cie,z czym my jeóiemy& Należy kneziowi daÅ„& A dawnoÅ›cie jÄ… brali?  mruknÄ…Å‚ stary. MyÅ›licie siÄ™ rachować z nami? Kmieć z kneziem?  rozÅ›miaÅ‚ siÄ™ smerda.y ² t ba  pod wieżą, w okolicy wieży.y ³ (starop.)  zyskam, pozyskam.y t a t r (daw.)  sam z kimÅ›, we dwóch; przysłówek oznaczajÄ…cy wykonywanie jakiejÅ› czynnoÅ›ci przezdwie osoby; a tr  sam z dwoma towarzyszami, we trzech; a r  sam z trzema towarzyszami,we czterech; a t  sam z czterema towarzyszami, w piÄ™ciu; a t  sam z piÄ™cioma towarzyszami,w szeÅ›ciu itd [ Pobierz caÅ‚ość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl