[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Ten czworaki rozdział dzieli się natytuły: wojny, skarbu, sprawiedliwości i porządkugeneralnego, alias3 jak go zowią polities4.I jakocztery elementa, choć sobie przeciwne, concurrunt5zobopólnie do ożywiania natury każdegostworzenia i całego świata, tak te cztery częścizjednoczone czynią rządów politycznych szczęściei bezpieczeństwo, jedna bez drugiej nie mogącsubsistere6.Nikt nie wątpi, że wojsko przez skarb się utrzy-muje, skarbu viceversa7, co by za securitas8, gdybygo wojsko nie strzegło i nie broniło kraju, którycontribuit9 do skarbu? Sprawiedliwość, która pra-wa stanowi i utrzymuje, potrzebna tak w wojsku, indisciplina militari10, jako i w administracji skarbu;polities zaś i porządek regularitatem11 wszędzieobserwując, czyni osobliwie stabilitatem gu-bernii12, co się żywo reprezentuje w czterech mi-nistrach naszych, kiedy w hetmanie repartycja13wojny, w podskarbim skarbu, w kanclerzu spra- wiedliwości, w marszałku dobrego porządku i po-licji.Te cztery części, które constituunt14 rząd królestwa:wojskiem komendować, w trybunałach sądzić,skarbem władnąć, i per politiem15 wszystko w ryzietrzymać, należą zapewne do jurysdykcji samychkrólów, tam gdzie dziedziczną i zupełną władząpanują; u nas zaś rzeczpospolita podzieliła te czteryczcści między czterech ministrów i powierzyła imadministracją, dawszy im, że tak rzekę, vicariamregum potestatem16, aby królowi jako głowierzeczypospolitej, częstokroć zle o niej za-myślającej, rąk do exekucji nie dostawało, gdyżministrowie status17 pospolicie zowią się brachiaregalia18.Na powadze ich, jak na szali, rzeczpo-spolita założyła salutare aequilibrium19 międzymajestatem i wolnością, żeby jedna drugą nie prze-ważała; i ta jest ich prawdziwa funkcja, żebymiarkować tak wyniosłość panujących, jak roz-wiązłość wolności.Zowią się przy tem custodeslegum20; ale ci praw naszych stróżowie są jak żoł-nierz na warcie w oczach nieprzyjaciela bez broni,nie mogąc przy naszym porządku żadnego usumsalutarem21 uczynić powierzonej sobie jurysdykcji;są to piękne idola, którym się wszyscy kłaniają,lubo są nieme, tam gdzie idzie domówić się odobro pospolite; głuche, nie słuchając co im prawokaże, i ślepe, przez szpary patrząc na wszystkienieszczęścia ojczyzny.Os habent et non loquuntur,aures habent non audiunt, oculos habent et nonvident22.Co tego za przyczyna? Tylko ta, że niktnie może funkcji swojej zadosyć uczynić, pókirzeczpospolita sama że tak rzekę, w swojej grun-townie nie osadzi, której funkcja ta jest; każdego wswojej powinności trzymać, nie tak jako się dzieje, kiedy siła takich, co się nie tylko w ju-rysdykcją ministrów wdają, ale nawet usurpant23rządzić samą rzeczypospolitą.Zaczem pierwsze nasze staranie być powinno,żeby Rzeczpospolita, w decyzjach swoich wielo-władna, była intaminata24 w powadze swojej, subfavore25, której snadno będzie każdego na swemmiejscu osadzić.I tak, co się tknie ministrów, tro-jaki należy sobie z ich jurysdykcji założyć pożytek:pierwszy, żeby złym królom byli przeszkodą dozłego, a dobrym pomocą do dobrego; drugi, żebysię stali prawdziwe organa rzeczypospolitej, utrzy-mujące jej powagę i władzę, trzeci, żeby oraz sięstali procuratores universales26 dobra pospolitego,żeby każdy partykularny secundum exigentiam27prawa był bezpieczen prerogatyw swoich [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl